FELIETONY RECENZJE REPORTAŻE WIDEO WYWIADY AKTUALNOŚCI
FELIETON
Człowiek współczesny - ukształtowany przez technologię?
Ewelina Kozłowska
PODAJ
DALEJ

  • Urodziłam się akurat w tym momencie rozwoju technologicznego świata, który był czymś nowym dla ówczesnego społeczeństwa. Moi rodzice korzystali dotychczas jedynie z telefonów stacjonarnych. Można powiedzieć, że technologia dopiero raczkowała, powoli rozpowszechniała się i wchodziła do domów. Pierwszy komputer u nas zafascynował mojego brata, choć teraz wielu uśmiechnęłoby się na jego widok. Stał w pokoju babci, na podłodze (widocznie było to jedyne słuszne miejsce dla tej maszyny o niesprawdzonych możliwościach i niepewnych zasługach), a brat spędzał tam dnie grając w gry typu Mario.


    Muszę przyznać, że nie interesowałam się zbytnio owym sprzętem. Pamiętam za to dobrze moment, kiedy już nowy komputer podłączono nam do internetu. To w większym stopniu wpłynęło na mnie, zaczęłam coraz częściej spędzać czas wpatrzona w święcący ekran.

    Mimo to jestem w stanie przywołać setki innych zajęć, którymi zajmowałam się codziennie. Warto podkreślić, że wtedy ta technologia nie dominowała nad kontaktami międzyludzkimi. Priorytetem była dla mnie druga osoba, fajnie spędzony czas. Nawet posiadając ,,bardziej zaawansowany’’ telefon, podczas spotkań pozostawał on w torbie czy w  plecaku, bo wtedy liczył się właśnie moment spotkania.

    Niestety, teraz możemy zaobserwować nieco inną tendencję. Nie chciałabym brzmieć jak typowa starsza osoba narzekająca na obecne pokolenie, ale nawet jeśli – ten problem nie dotyczy tylko jego. Myślę, że dla żadnego z nas nie będzie obcy widok siedzących razem, wpatrzonych jednak we własne telefony osób - czy to starszych, czy młodszych. Ludzie zatracają się w tym, żyją światem wirtualnym. Ilu z nas sięga po telefon zaraz po obudzeniu? Jak często w ciągu dnia sprawdzamy swoje konta na wszelakich mediach społecznościowych? Ile czasu marnujemy w ten sposób?

    Komunikując się przez internet czy telefon, tracimy zdolność komunikacji interpersonalnej, porozumiewania się. Może nie być nam tak łatwo nawiązywać kontaktów czy nawet prowadzić rozmowę w rzeczywistym świecie. Zanika nasze bogactwo językowe, umiejętność prawidłowego wysławiania się – chociażby przez nieużywanie polskich znaków.

     

    Kolejną, niewątpliwą wadą jest przestymulowanie. Spędzając wiele czasu w internecie, gdzie dociera do nas mnóstwo różnych bodźców, wszelkie komunikatory przerywają nam tok myślenia przy pracy – możemy mieć problemy z koncentracją, zapominamy co mieliśmy zrobić albo powiedzieć, nasze myśli wciąż gdzieś odpływają. Ma to odbicie w życiu codziennym - od trudności z zapamiętywaniem, po nawet odbiegający od normy stan psychiczny. Nie bez powodu wspomniałam także o własnych czasach dzieciństwa – współcześnie kontakt z drugim człowiekiem często dominują różne komunikatory. Są albo jedyną formą rozmowy, co może być przyczyną nadszarpnięcia relacji, albo i tak towarzyszą  przy spotkaniach.

    Gdyby jednak z korzystania ze zdobyczy technologicznych wypływały same wady, zapewne nie byłyby one tak powszechne i używane. Rozmowa przez telefon czy internet jest zawsze lepsza niż całkowity jej brak – czasem nie mamy możliwości spotkania z kimś w cztery oczy. Jeżeli posiadamy przyjaciół na drugim krańcu świata – pozostało nam tylko błogosławić coś takiego jak zdobycze technologiczne. Dużą zaletą jest także szybkość i mobilność tego kontaktu, gdyż jesteśmy w stanie posiadać go w każdym momencie, z osobami oddalonymi nawet o setki kilometrów. Możemy również poznawać nowych ludzi bez wychodzenia z domu.

    Ważne jest, żeby zachować złoty środek w korzystaniu z telefonu czy internetu. Nie zamykajmy się tylko na tę formę kontaktu z drugim człowiekiem i bądźmy świadomi w ich użytkowaniu.


    Niezależny portal społeczności
    I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie